robal na talerzu

w pewnym wieku gadżety do mieszkania czy ogrodu zaczynają cieszyć znacznie bardziej niż nowa kiecka. na moje (nie)szczęście nie posiadam jeszcze własnych czterech kątów, a tymczasowe mieszkanie z ledwością jest w stanie pomieścić moją małą osóbkę. gdyby było inaczej pewnie jak szalona kupowałabym wszystkie sztućce, meble i inne domowe skarby, które pojawiają się na naszym blogu. obok tych filiżanek też nie udałoby mi się pewnie przejść obok. może pomogłyby mi zwalczyć robalową fobię?